Strona główna Biznes

Tutaj jesteś

Jakiej wielkości jest firma zatrudniająca 500 pracowników?

Jakiej wielkości jest firma zatrudniająca 500 pracowników?

Biznes

Masz firmę lub myślisz o współpracy z podmiotem zatrudniającym 500 pracowników? Z tego tekstu dowiesz się, jaką ma formalnie wielkość i z jakimi konsekwencjami to się wiąże. Dzięki temu łatwiej dobierzesz finansowanie, kontrahentów i programy wsparcia do realnej skali działalności.

Jak prawo dzieli firmy według wielkości?

Podział na mikro, małe, średnie i duże przedsiębiorstwa nie jest dowolny. Wynika z przepisów Unii Europejskiej, a w Polsce stosuje go m.in. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, banki i instytucje udzielające dotacji. Od właściwej klasyfikacji zależy, czy Twoja firma może korzystać z programów dla sektora MŚP, czy jest już traktowana jak podmiot duży.

W praktyce większość firm kojarzy ten podział jedynie z liczbą zatrudnionych. To za mało. Przepisy biorą pod uwagę również obrót netto, sumę bilansową oraz powiązania kapitałowe z innymi podmiotami. Błąd w ocenie może później oznaczać konieczność zwrotu dotacji z odsetkami, co boleśnie odczuły firmy korzystające z programów pomocowych po pandemii COVID-19.

Jak definiuje się mikro, małą, średnią i dużą firmę?

Oficjalne progi są dość precyzyjne. Uporządkujmy je w jednym miejscu, opierając się na unijnych definicjach oraz praktyce stosowanej w Polsce. Ważne są trzy parametry: średnioroczny stan zatrudnienia (w rocznych jednostkach pracy), roczny obrót oraz całkowity bilans roczny.

Dla ułatwienia porównania zestawmy najważniejsze dane w prostej tabeli:

Typ przedsiębiorstwa Zatrudnienie Obrót / suma bilansowa
Mikroprzedsiębiorstwo 1–9 pracowników do 2 mln EUR obrotu lub bilansu
Małe przedsiębiorstwo mniej niż 50 pracowników do 10 mln EUR obrotu lub bilansu
Średnie przedsiębiorstwo mniej niż 250 pracowników do 50 mln EUR obrotu lub do 43 mln EUR bilansu
Duże przedsiębiorstwo 250 i więcej pracowników powyżej progów MŚP

Definicja dużego przedsiębiorcy jest tu niejako „domyślna”. Jeśli firma nie mieści się w kryteriach sektora MŚP, staje się przedsiębiorstwem dużym. Dotyczy to zarówno poziomu zatrudnienia, jak i parametrów finansowych.

W praktyce oznacza to, że podmiot z liczbą pracowników powyżej 250 – nawet przy obrocie zbliżonym do średnich przedsiębiorstw – trafia już do kategorii dużych. W drugą stronę też to działa: spółka z niższym zatrudnieniem, ale obrotem wyższym niż 50 mln EUR, również wypada z MŚP.

Dlaczego sama liczba pracowników nie wystarczy?

Unijne regulacje jasno mówią, że o statusie przedsiębiorstwa decyduje zestaw kryteriów, a nie pojedynczy wskaźnik. W wielu przypadkach to dane finansowe „przeważają szalę”. Przykładowo firma z 30 osobami w zespole, ale bilansem i obrotem na poziomie średnich przedsiębiorstw, może zostać uznana właśnie za podmiot średniej wielkości.

Zdarzają się sytuacje odwrotne. Spółka zatrudniająca sporo osób, ale o niższych przychodach i aktywach, wciąż będzie traktowana jak średnia, jeśli nie przekroczy progów obrotu lub bilansu. Dlatego przy analizie wielkości przedsiębiorstwa warto sprawdzić wszystkie trzy parametry równocześnie, a nie tylko liczbę etatów.

Jak liczyć zatrudnienie w firmie?

Przy pytaniu o wielkość firmy większość osób odruchowo podaje liczbę etatów. Przepisy unijne wprowadzają jednak pojęcie rocznych jednostek pracy (RJP). Jedna roczna jednostka pracy to pracownik zatrudniony na pełny etat przez pełne 12 miesięcy.

Osoby zatrudnione na część etatu albo krócej niż rok „przelicza się” proporcjonalnie. Przykładowo pół etatu przez cały rok to 0,5 RJP, a pracownik pełnoetatowy zatrudniony przez 6 miesięcy w roku to 0,5 RJP. Suma wszystkich takich jednostek daje średnioroczny stan zatrudnienia, który bierze się pod uwagę przy kwalifikacji do konkretnej grupy wielkości.

Kogo wlicza się do zatrudnienia?

Nie chodzi wyłącznie o klasyczną umowę o pracę. W instruktarzu do oświadczeń o statusie MŚP, wykorzystywanych przez PARP, pojawia się wyraźna informacja, że w gronie zatrudnionych trzeba uwzględnić także inne formy współpracy. Dzięki temu obraz firmy jest bliższy rzeczywistości.

Do obliczania RJP wlicza się między innymi:

  • osoby zatrudnione na umowę o pracę w pełnym i niepełnym wymiarze,
  • pracowników sezonowych, jeśli pracują przez część roku,
  • osoby na umowach zlecenie i umowach o dzieło, gdy faktycznie wykonują pracę na rzecz firmy,
  • kontraktorów, którzy w praktyce stanowią stały element zespołu.

Taki sposób liczenia szczególnie istotny jest w branżach, gdzie dominuje elastyczne zatrudnienie. W firmach usługowych, IT czy produkcyjnych znaczna część osób pracuje w różnych formach współpracy, a nie tylko na klasycznym etacie.

Kogo nie należy wliczać?

Ustawodawca wskazuje też grupy, które powinny zostać pominięte przy obliczaniu średniorocznego zatrudnienia. Dzięki temu dane nie są sztucznie zawyżone, a status firmy bardziej oddaje realia operacyjne.

Do zatrudnienia nie wlicza się między innymi osób:

  • przebywających na urlopach macierzyńskich i ojcowskich,
  • korzystających z urlopu rodzicielskiego lub wychowawczego,
  • będących praktykantami lub studentami na praktykach na podstawie umów o szkoleniu zawodowym,
  • które współpracują epizodycznie, bez faktycznego związku z działalnością główną firmy.

Taka konstrukcja ma duże znaczenie w sytuacjach kryzysowych, gdy część załogi czasowo wypada z rynku pracy. Firmy nie są wtedy z automatu „przepychane” do wyższej kategorii tylko dlatego, że formalna liczba osób na liście płac kiedyś przekroczyła pewien próg.

Jak wielka jest firma zatrudniająca 500 pracowników?

Przy liczbie 500 pracowników odpowiedź jest jednoznaczna. Taka firma nie należy już do sektora MŚP. Nawet jeśli jej obrót i suma bilansowa nie są szczególnie wysokie, sam poziom zatrudnienia automatycznie klasyfikuje ją jako duże przedsiębiorstwo.

Granica między średnimi a dużymi firmami przebiega przy poziomie 250 pracowników. Skoro więc przedsiębiorstwo zatrudnia około 500 osób (liczonych jako roczne jednostki pracy), przekracza ten próg dwukrotnie. Nie może być traktowane ani jako mikro, ani jako małe, ani nawet jako średnie. Podobnie klasyfikuje się globalne korporacje takie jak Novo Nordisk, które zatrudniają już ponad 42 000 pracowników w kilkudziesięciu krajach.

Firma zatrudniająca 500 pracowników jest zawsze przedsiębiorstwem dużym, niezależnie od formy prawnej czy branży, w której działa.

Warto przy tym pamiętać, że dla niektórych programów wsparcia gospodarka patrzy nie tylko na poziom zatrudnienia w samej spółce, ale też na powiązania z innymi podmiotami. Duża grupa kapitałowa złożona z kilku mniejszych firm może być traktowana łącznie jako jeden duży organizm gospodarczy.

Co oznacza status dużego przedsiębiorstwa?

Dla firmy zatrudniającej 500 osób status dużego przedsiębiorcy to nie tylko kwestia prestiżu. To także inny katalog obowiązków i możliwości. Część działań, które dla MŚP jest dobrowolna, dla dużych firm staje się standardem, a czasem wymogiem instytucji finansujących czy regulatorów.

Do typowych konsekwencji należą między innymi:

  1. ograniczony dostęp do dotacji kierowanych wyłącznie do MŚP,
  2. większe oczekiwania dotyczące raportowania, ładu korporacyjnego i polityk wewnętrznych,
  3. częstsze kontrole i audyty, w tym finansowe i środowiskowe,
  4. większa siła przetargowa w relacjach z dostawcami i partnerami.

Inaczej wygląda też ocena ryzyka przez banki i instytucje finansowe. Duży podmiot może liczyć na wyższe kwoty kredytów czy emisji obligacji, ale jednocześnie musi spełnić rozbudowane wymagania dokumentacyjne. Dotyczy to choćby szczegółowej analizy bilansów i wskaźników finansowych.

Jaką rolę odgrywają obrót i suma bilansowa?

Status dużej firmy przy 500 pracownikach jest jasny, ale warto przyjrzeć się też drugim dwóm filarom klasyfikacji. Chodzi o roczny obrót netto i całkowity bilans roczny. To one w wielu przypadkach decydują, czy firma pozostaje jeszcze w grupie średnich, czy przechodzi do dużych.

Obrót netto oznacza przychody ze sprzedaży produktów i usług w ciągu roku, po odjęciu rabatów, bez podatku VAT i innych podatków pośrednich. Suma bilansowa odnosi się natomiast do wartości aktywów firmy wykazywanych w rocznym bilansie. Podmiot pozostaje w grupie średnich, jeśli przy zatrudnieniu poniżej 250 osób nie przekracza progu 50 mln EUR obrotu lub 43 mln EUR bilansu.

Przykłady działania progów w praktyce

Na podstawie oficjalnych definicji można pokazać, jak działają progi na konkretnych liczbach. W jednym z często przywoływanych przykładów przedsiębiorstwo z 185 pracownikami, obrotem 80 mln EUR i bilansem 35 mln EUR nadal należy do sektora MŚP. Liczba zatrudnionych jest niższa niż 250, a bilans nie przekracza 43 mln EUR, co „ratuje” firmę przed wypadnięciem z grupy średnich.

W innym przypadku spółka zatrudniająca jedynie 30 osób, ale z obrotem 10 mln EUR i bilansem 13 mln EUR, może zostać uznana za przedsiębiorstwo średniej wielkości. Mimo że zatrudnienie sugerowałoby raczej małą firmę, dane finansowe podciągają ją wyżej. Przy 500 pracownikach takie kombinacje nie wchodzą już w grę – sam poziom zatrudnienia przekreśla możliwość zakwalifikowania do MŚP.

Dlaczego prawidłowe określenie wielkości firmy jest tak ważne?

Pandemia COVID-19 bardzo mocno pokazała, jak duże znaczenie ma poprawne ustalenie statusu przedsiębiorstwa. Programy w rodzaju „Tarczy finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju dla Małych i Średnich Firm” czy „Dotacji na kapitał obrotowy” były kierowane do ściśle określonych grup. Firmy, które błędnie zadeklarowały swój status, stanęły później przed ryzykiem zwrotu przyznanego wsparcia.

Przedsiębiorstwo zatrudniające 500 osób, które złożyłoby wniosek jako średnie, naraziłoby się na poważne konsekwencje finansowe. Dlatego przy każdej aplikacji o środki publiczne warto jeszcze raz przeanalizować liczby dotyczące zatrudnienia, obrotu, sumy bilansowej oraz ewentualnych powiązań z innymi podmiotami.

Błędne zadeklarowanie firmy jako MŚP przy faktycznym statusie dużego przedsiębiorstwa może skończyć się obowiązkiem zwrotu dotacji wraz z odsetkami.

Aby uniknąć pomyłek, część przedsiębiorców korzysta z narzędzi takich jak kwalifikator MŚP udostępniony przez PARP lub z pomocy wyspecjalizowanych doradców. Jest to szczególnie rozsądne, gdy spółka jest częścią grupy kapitałowej, a powiązania z innymi firmami komplikują prostą arytmetykę zatrudnienia i obrotów.

Dla firm z sektora MŚP, ale także dla podmiotów dużych, jednym z warunków utrzymania stabilnej pozycji jest dbałość o płynność finansową. Staje się to łatwiejsze, gdy przedsiębiorstwo stale monitoruje należności i szybko reaguje na opóźnienia w płatnościach. Współczesne systemy do monitoringu i windykacji online pozwalają prowadzić takie działania z dowolnego miejsca na świecie i bez specjalistycznej wiedzy prawniczej.

Redakcja piszecomysle.pl

Na piszecomysle.pl łączymy pasję do domu, urody, biznesu, marketingu i technologii. Z radością dzielimy się naszą wiedzą, tłumacząc nawet najbardziej złożone zagadnienia w przystępny sposób. Chcemy, by każdy znalazł tu inspiracje i praktyczne wskazówki na co dzień!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?