Zastanawiasz się, co kupić do makijażu na start, żeby się nie pogubić wśród setek kosmetyków? Chcesz, żeby efekt był naturalny, a zakupy proste i przemyślane? Z tego poradnika dowiesz się, jak krok po kroku skompletować pierwszą kosmetyczkę i jakich produktów naprawdę potrzebujesz.
Co kupić do makijażu twarzy na początek?
Na starcie najważniejsza jest baza, czyli produkty do wyrównania kolorytu i delikatnego wygładzenia skóry. Bez nich nawet najpiękniejszy cień czy pomadka nie dadzą spójnego efektu. Warto wybrać kilka prostych kosmetyków, które będą ze sobą współgrały i nie obciążą cery.
Dobrym punktem wyjścia jest określenie typu skóry. Cera sucha polubi podkład nawilżający lub krem BB, skóra mieszana i tłusta lepiej wygląda z lekkim produktem o działaniu matującym. Dzięki temu makijaż dłużej się trzyma i nie wymaga ciągłych poprawek w ciągu dnia.
Podkład czy krem BB?
Na samym początku wiele osób lepiej odnajduje się z kremem BB. To połączenie pielęgnacji i makijażu. Taki produkt wyrównuje koloryt skóry, dodaje jej blasku, a jednocześnie nie tworzy efektu maski. Sprawdza się u nastolatków i osób z małą ilością niedoskonałości.
Klasyczny podkład do twarzy przydaje się, gdy chcesz większego krycia lub masz przebarwienia, rumień czy trądzik. Przy pierwszych zakupach warto sięgnąć po formułę lekką lub średnio kryjącą. Ciężkie, mocno matujące fluidy zostaw na później, gdy lepiej poznasz swoją skórę i nauczysz się z nimi pracować.
Jak dobrać kolor podkładu?
Dobranie odcienia to dla początkujących często największe wyzwanie. Warto testować produkty w dziennym świetle, a nie pod lampami w drogerii. Niewielką ilość podkładu nakłada się na linię żuchwy i szyję, bo to tam widać ewentualny odcień „maski”.
Znaczenie ma także tonacja skóry. Gdy żyłki na nadgarstku są bardziej niebieskie, skóra ma chłodny ton i lepiej wyglądasz w odcieniach neutralnych lub lekko różowych. Przy żyłkach zielonkawych lepiej sięgnąć po podkłady ze złotym podtonem. Odcień powinien stapiać się z cerą, a nie ją wybielać czy mocno przyciemniać.
Korektor – mały produkt, duża różnica
Korektor to kosmetyk, który warto mieć nawet wtedy, gdy nie używasz podkładu. Odrobina produktu potrafi zakryć wyprysk, naczynko czy cienie pod oczami i od razu nadać twarzy świeższy wygląd. To dobra opcja na szybki, pięciominutowy makijaż.
Na niedoskonałości lepszy będzie gęstszy korektor w słoiczku lub sztyfcie. Pod oczy zwykle sprawdzają się lżejsze formuły z aplikatorem w formie gąbeczki. Warto wybrać kolor o ton jaśniejszy od podkładu, co rozjaśni spojrzenie. Przy większych problemach przydają się też korektory kolorowe, np. zielony na zaczerwienienia czy łososiowy na sine cienie.
Puder – czy zawsze jest potrzebny?
Puder utrwala makijaż i zapobiega ścieraniu podkładu oraz korektora. Osoby z cerą tłustą zwykle chętnie sięgają po wersje matujące, które ograniczają świecenie w strefie T. Przy cerze suchej wystarczy bardzo delikatne oprószenie skóry albo puder o satynowym wykończeniu.
Do wyboru masz pudry sypkie i prasowane. Sypki idealnie sprawdza się w domu, bo łatwo nabrać go pędzlem lub puszkiem. Puder prasowany jest wygodny do torebki i szybkich poprawek w ciągu dnia. Jeśli boisz się zmiany koloru podkładu, postaw na produkt transparentny.
Jak modelować twarz – róż, bronzer i rozświetlacz?
Gdy baza jest gotowa, warto dodać twarzy wymiaru. Sam podkład bywa dość „płaski”, dlatego pomocne są produkty, które imitują naturalne cienie i rumieńce. Dla początkujących wystarczą na start dwa kosmetyki, a trzeci można dokupić później.
W tej części makijażu bardzo łatwo przesadzić. Lepiej nałożyć mniej produktu i w razie potrzeby dołożyć drugą cienką warstwę niż od razu zrobić zbyt intensywny efekt, który trudno będzie zblendować.
Róż do policzków
Róż sprawia, że skóra wygląda zdrowo i na wypoczętą. Nakłada się go na policzki, delikatnie rozcierając w stronę skroni. Najbezpieczniejsze odcienie dla początkujących to brzoskwinie i zgaszone róże. Dają efekt naturalnego rumieńca, który pasuje do wielu typów urody.
Róże mogą być w formie prasowanej, kremowej lub płynnej. Wersje kremowe i płynne dobrze łączą się z lekkimi podkładami i kremami BB. Warto nanosić je małym pędzlem lub wklepywać palcami, co daje miękkie przejścia i uniknięcie ostrych plam koloru.
Bronzer
Bronzer przydaje się do ocieplenia koloru cery i lekkiego wymodelowania owalu. Wystarczy musnąć nim miejsca, które naturalnie się opalają: czoło przy linii włosów, szczyty policzków, nos i brodę. Odrobinę ciemniejszy odcień w załamaniu policzka pomoże wysmuklić twarz.
Dla początkujących najlepiej sprawdzają się bronzery w chłodno-neutralnych odcieniach, bo dają efekt delikatnego cienia. Zbyt pomarańczowe produkty mogą wyglądać nienaturalnie, szczególnie przy jasnej karnacji.
Rozświetlacz
Rozświetlacz to kosmetyk, który dodaje skórze blasku. Nakłada się go na wierzch kości policzkowych, łuk kupidyna nad ustami, czubek nosa czy środek czoła. Subtelny połysk sprawia, że twarz wygląda młodziej i bardziej świeżo.
Przy cerze tłustej lepiej unikać rozświetlacza na środku czoła i brodzie, bo może to wzmocnić wrażenie przetłuszczenia. Dla osób początkujących dobre są produkty o drobno zmielonym, miękkim połysku bez dużych drobinek.
Dobrze dobrany korektor, podkład, puder, róż, bronzer i rozświetlacz potrafią w kilka minut stworzyć efekt zdrowej, wypoczętej i gładkiej skóry.
Jakie kosmetyki do oczu warto kupić na początek?
Makijaż oczu często budzi najwięcej obaw, zwłaszcza gdy widzisz w sieci skomplikowane blendowanie wielu kolorów. Na start potrzebujesz jednak zaledwie kilku rzeczy. Najprostszy zestaw pozwoli podkreślić spojrzenie nawet wtedy, gdy masz tylko kilka minut rano.
Dobre produkty do oczu to także kwestia komfortu. Zbyt suchy cień lub osypujący się tusz potrafią zniechęcić do dalszej nauki. Warto więc wybierać formuły, które łatwo się rozcierają i nie robią plam.
Tusz do rzęs
Tusz do rzęs to kosmetyk, po który wiele osób sięga nawet wtedy, gdy nie nakłada nic więcej. Kilka pociągnięć szczoteczką daje wrażenie większych, bardziej otwartych oczu. To szczególnie ważne, gdy rzęsy są jasne lub krótkie.
Przy pierwszym wyborze dobrze sprawdzają się tusze pogrubiające i wydłużające w jednym produkcie. Nie trzeba wtedy kombinować z nakładaniem kilku warstw różnych formuł. Wersję wodoodporną zostaw raczej na specjalne okazje, bo jest trudniejsza do zmycia i może lekko wysuszać rzęsy.
Cienie do powiek
Dla początkujących najlepiej sprawdza się niewielka paleta cieni w neutralnych kolorach. Wystarczy kilka beży, brązów i jeden jaśniejszy odcień rozświetlający. Z takiego zestawu zrobisz i makijaż dzienny, i mocniejsze oko na wieczór.
Podstawowy schemat jest prosty: jasny beż na całą powiekę, średni brąz w załamaniu, najjaśniejszy cień w kąciku oka. Gdy nie czujesz się pewnie w pracy z pędzlami, dobrym rozwiązaniem są cienie w kremie. Wklepujesz je palcem i delikatnie rozcierasz brzegi.
Kredka lub eyeliner
Kredka do oczu jest dla początkujących zwykle łatwiejsza niż eyeliner w płynie. Możesz narysować nią miękką linię przy linii rzęs, a następnie rozetrzeć patyczkiem higienicznym lub małym pędzelkiem. To szybki sposób na zagęszczenie optyczne rzęs i dodanie spojrzeniu głębi.
Czarną kredkę warto zostawić na później. Na początek lepiej wybrać brąz, grafit lub ciemny fiolet. Takie kolory wybaczają więcej błędów i wyglądają łagodniej przy dziennym świetle.
Jak zadbać o brwi?
Brwi potrafią całkowicie zmienić wyraz twarzy. Dobrze ułożone i delikatnie wypełnione sprawiają, że makijaż wygląda staranniej, nawet gdy jest bardzo prosty. Na start w zupełności wystarczy cienka kredka do brwi lub żel z kolorem.
Kredką domalowujesz krótkie kreseczki tam, gdzie włosków jest mniej. Następnie wyczesujesz wszystko szczoteczką, dzięki czemu efekt staje się miękki i naturalny. Żel utrwalający utrzyma włoski w miejscu i doda im odrobiny koloru bez ryzyka przerysowania.
Jedna paleta w beżach i brązach, tusz do rzęs, kredka i produkt do brwi wystarczą, aby stworzyć pełny makijaż oka dla początkujących.
Co wybrać do makijażu ust?
Usta to dosłownie „kropka nad i” całego looku. Nie musisz od razu kupować intensywnych, matowych szminek. Na początek lepiej sprawdzają się lekkie formuły, które łatwo poprawić bez lusterka i które nie podkreślają przesuszeń.
Najważniejsza jest pielęgnacja. Spierzchnięte usta nie będą dobrze wyglądały nawet w najpiękniejszym kolorze. Dlatego w pierwszej kosmetyczce powinien znaleźć się zwykły balsam do ust.
Balsam, błyszczyk czy pomadka?
Dla wielu osób najlepszym wyborem na start jest błyszczyk lub balsam koloryzujący. Delikatnie barwią wargi, dodają im objętości i pięknego połysku. Nie wymagają idealnego obrysowania konturu, co bywa trudne przy klasycznej szmince.
Gdy poczujesz się pewniej, możesz dodać do zestawu pomadkę w odcieniu nude lub ciepłego różu. Takie kolory łatwo dobrać i zwykle pasują do większości dziennych makijaży. Konturówka nie jest konieczna na początku, ale przydaje się przy ciemniejszych barwach lub wtedy, gdy chcesz lekko skorygować kształt ust.
Jakie akcesoria do makijażu kupić na początek?
Nawet najlepsze kosmetyki nie zrobią pracy same. Proste, dobrej jakości akcesoria bardzo ułatwią codzienne malowanie się. Nie potrzebujesz jednak od razu kilkunastu pędzli. Wystarczy kilka dobrze dobranych narzędzi.
Warto wybierać akcesoria, które łatwo umyć i które nie podrażniają skóry. Regularne czyszczenie pędzli i gąbeczek jest ważne nie tylko dla estetyki, ale także ze względu na higienę i mniejszą skłonność do wyprysków.
Gąbka czy pędzel do podkładu?
Gąbeczka do makijażu daje bardzo naturalny efekt i ułatwia wklepywanie podkładu oraz korektora. Powinna być lekko zwilżona wodą, wtedy produkt lepiej stapia się ze skórą. To dobre rozwiązanie dla osób, które boją się smug i chcą uzyskać delikatne krycie.
Pędzel do podkładu pozwala na szybką aplikację i oszczędza zużycie kosmetyku. Dla początkujących szczególnie wygodne są pędzle typu flat top, którymi można wykonywać krótkie, stemplujące ruchy. Ważne, aby włosie było miękkie i gęste.
Najważniejsze pędzle na start
Do prostego makijażu wystarczy niewielki zestaw. Warto mieć w kosmetyczce przynajmniej:
- duży, miękki pędzel do pudru,
- pędzel do różu i bronzera,
- puchaty pędzel do blendowania cieni,
- mniejszy pędzelek do nakładania cienia na powiekę.
Z czasem możesz dokupić bardziej precyzyjne pędzelki, np. skośny do brwi czy cienki do eyelinera. Na początku najważniejsze jest, żeby narzędzia były wygodne w użyciu i nie drapały skóry.
Co jeszcze może się przydać?
Dopełnieniem zestawu są drobne akcesoria, które znacznie ułatwiają codzienny makijaż. Wiele z nich kosztuje niewiele, a szybko docenisz ich obecność w szufladzie.
- zalotka do rzęs, która podkręci włoski przed wytuszowaniem,
- ostrzykacz do kredek, utrzymujący końcówki w dobrym stanie,
- lusterko z dobrym oświetleniem,
- mała kosmetyczka, w której wygodnie przechowasz podstawowy zestaw.
Dzięki takim dodatkom malowanie staje się prostsze i szybsze. Łatwiej też zachować porządek i mieć wszystko pod ręką, co ma znaczenie szczególnie rano, gdy liczy się każda minuta.
Starterowy zestaw do makijażu dla początkujących może zmieścić się w jednej małej kosmetyczce, a i tak obejmować pełny makijaż twarzy, oczu i ust.
Przykładowy zestaw startowy – co warto mieć w kosmetyczce?
Dla łatwiejszego planowania zakupów dobrze jest zobaczyć wszystko w jednym miejscu. Poniższa tabela pokazuje prosty zestaw produktów, z których ułożysz lekki makijaż dzienny i delikatną wersję wieczorową.
| Kategoria | Minimum na start | Co daje efekt „wow” |
| Cera | krem BB, korektor, puder | lekki podkład, korektor kolorowy, rozświetlający puder |
| Modelowanie | róż w neutralnym odcieniu | róż, bronzer, delikatny rozświetlacz |
| Oczy i brwi | tusz do rzęs, kredka do brwi | paleta neutralnych cieni, żel do brwi, kredka do oczu |
| Usta i akcesoria | balsam do ust, błyszczyk | pomadka nude, gąbeczka i podstawowe pędzle |
Taki zestaw pozwala ćwiczyć różne techniki, ale nie przytłacza nadmiarem produktów. Możesz stopniowo dokupować kolejne kosmetyki, gdy poczujesz, że chcesz spróbować mocniejszego makijażu lub nowych kolorów.